H

U

M

O

R



This text will be replaced by the flash music player.

B L O N D Y N K I

List blondynki do syna

Piszę do Ciebie tych parę linijek, żeby wiedział, że do Ciebie piszę. Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wylę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiej gazecie, że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadzilimy się trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie i poci±gnęłam za sznurek i pranie gdzie wsi±kło. Ale przecież się z powodu tego nie powieszę... Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało, tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, któr± chciałe, Wujek Piotr powiedział, że jak Ci j± polę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo guziki s± ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni. Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sob± jakie pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra, Julka, która wyszła za m±ż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem czy jeste wujkiem czy ciotk±. Jak to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce j± nazwać po mnie. Ale to będzie dziwne - mówić na swoj± córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamkn±ł samochód i zostawił w rodku kluczyki. Musiał i¶ć do domu po drugi komplet, żeby nas wyci±gn±ć ze rodka. Jak się będziesz widział z Gosi±, pozdrów j± ode mnie, a jeli nie, to jej nic nie mów.

Twoja mamusia Dusia.

PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam kopertę.

* * *

Blondynka, Brunetka i Ruda pracowały w jednej firmie. Pewnego dnia szefowa o¶wiadczyła, że wcze¶niej kończy pracę. Po jej wyj¶ciu Brunetka mówi do pozostałych:
- Hej dziewczyny, szefowa się urwała, to może my też pójdziemy wcze¶niej?
I tak też zrobiły. Brunetka poszła do kina, Ruda do knajpy a Blondynka do domu.
Wchodz±c do domu usłyszała dziwne odgłosy dochodz±ce z sypialni. Otwiera drzwi i widzi swoj± szefow± w łóżku ze swoim mężem. Cichutko zamknęła drzwi i prędko wróciła do pracy. Następnego dnia sytuacja się powtarza i po wyj¶ciu szefowej Brunetka znowu proponuje urwanie się z pracy.
Na to blondynka:
- O nie, dzisiaj już na to nie idę. Wczoraj prawie mnie złapali.

* * *

Blondynka siedzi z koleżank± w domu. Nagle dzwoni telefon. Dziewczyna rozmawia przez chwilę, a po odłożeniu słuchawki zaczyna histerycznie płakać.
– Kto to dzwonił? Co się stało? - pyta koleżanka.
– Mama dzwoniła, zmarł mój ojciec... - ryczy blondynka.
Po chwili znów dzwoni telefon. Po rozmowie blondynka zanosi się płaczem powtórnie.
- Dzwonił mój brat, jego ojciec też nie żyje...

* * *

Jedzie blondynka samochodem, nagle dzwoni telefon. Odbiera i słyszy głos męża:
- Kochana, wła¶nie słyszałem w radio, że autostrad± któr± zwykle wracasz do domu, jaki¶ wariat jedzie samochodem pod pr±d. B±dĽ ostożna!
- Kochany to nie jeden samochód. Jest ich całe mnóstwo!

* * *

Przychodzi blondynka do sklepu z sprzętem RTV. Mówi do sprzedawcy:
- Poproszę ten mały, biały telewizor.
Na to sprzedawca:
- Blondynkom nie sprzedajemy.
Blondynka przefarbowała się na br±z i przyszła ponownie:
- Poproszę ten mały, biały telewizor.
- Blondynkom nie sprzedajemy.
Na to blondynka:
- Sk±d pan wiedział że jestem blondynk±?
- Bo to nie telewizor tylko kuchenka mikrofalowa.

* * *

W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
- Czy mogę zobaczyć pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet.
Stewardessa: Niestety pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to: Jestem piękn± blondynk± i będę tu siedzieć aż dolecimy do Chicago!
Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
Pilot przyszedł i mówi:
- Niestety muszę pani± poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
- Jestem piękn± blondynk± i będę tu siedzieć aż dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
Ten mówi: Poczekaj, moja żona jest blondynk±, ja wiem jak z nimi rozmawiać.
Pilot udaje się do blondynki, szepce jej co¶ na ucho, ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
Drugi pilot nie może się nadziwić:
- Jak ty to zrobiłe¶?
- To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.

* * *

C d n .....

* * *



Get Adobe Flash player
stat4u DOBRE STRONY 1Top Lista Super 30-tka !!!